Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-01-29 12:51:48

Maya373
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-12-29
Posty: 48

Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Mam problem ze swoją matką... Mam chłopaka już ponad rok, fakt, że parę razy się zdarzyło, że sie naprawdę porządnie pokłóciliśmy, że parę razy przez niego płakałam, bo coś mi przykrego zrobił. Zawsze miałam dobry kontakt ze swoją matką, dlatego zwierzałam się z różnych rzeczy,... Teraz żałuje... Ok, jak każdy facet odbijało mu czasem, ale on nie jest zły. Naprawde wiem, że mnie kocha i gdyby cokolwiek się stało mogłabym na niego liczyc... A to, że czasem nam sie nie układało, nie znaczy, że jest najgorszym facetem na jakiego mogłam trafic.. Mojej matce od paru miesięcy zaczęło odbijac... Każe mi o 12 przychodzic do domu, robi mi awanutury, że jak zostawi mnie z dzieckiem to mogę się pakowac i wyprowadzac, bo ona nie ma zamiaru zajmowac sie moim dzieckiem... Postrzega go jak jakiegoś tu był wulgaryzm, tylko i wyłącznie dlatego,że czasem mu odbiło... Rozumiem, że matka chce chronic swoje dziecko itd, ale bez przesady...Nie zrobi tego zamykając mnie w domu, szukając za każdym razem dziury w całym... Nie wiem co mam robic...sad Bo jak słyszę cały czas jej wrzaski, na temat tego jaki on jest straszny to chwilami chcę (albo robiąc jej na złośc albo nie wiem sama) Zerwac z nim, i pokazac jej "patrz jestes zadowolona?" Czasem chciałabym to zrobic, zeby widziała jak cierpie... a z drugiej strony wiem, że za bardzo go kocham, żeby bawic się w robienie na złośc matce... Proszę pomóżcie, bo ja już nie potrafie życ z własną matką...neutral

Nie używaj wulgaryzmów

Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-29 12:53:54)


"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

Offline

 

#2 2010-01-29 12:55:26

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1149

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Najważniejsze: co znaczy, że "czasem mu odbija"?


Whatever doesn't kill you, is gonna leave a scar

Offline

 

#3 2010-01-29 12:59:09

Maya373
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-12-29
Posty: 48

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Po prostu chodzi o to, że czasem np. jechał sobie na imprezę beze mnie, chociaż wcześniej był umówiony ze mną, na urodziny nie dostałam żadnego prezentu(a dla mojej matki materialistki to ważne), choc fakt, mi też było przykro, i takie różne. Ale to było na samym początku, teraz muszę powiedziec, że chyba trochę go wychowałam, bo nie zdarzyło się jeszcze żeby mnie wystawil, albo zostawił na "pastwe losu"... Poprawił się, ale moja matka tego nie rozumie...


"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

Offline

 

#4 2010-01-29 13:21:51

Anemonne
100% Netkobieta
Wiek: dwadzieścia-coś ;)
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 1149

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

W przypadku braku prezentu podejrzewam, ze chodzi nie o materialistyczne podejscie, a o sam gest - Twoja mama patrzy na to z boku, wiec widzi tylko tyle, ze nie chcialo mu sie nawet wydac paru zlotych albo zrobic prezentu wlasnorecznie dla swojej dziewczyny.

Moja matka tez nie akceptuje mojego faceta, wiec troche wiem jak to jest. Moj facet mnie zostawil, moja matka widziala jak non stop placze, jak nie spie po nocach, jak cierpie... w sumie nie rozumiala dlaczego mnie zostawil i raczej nie chcialam z nia o tym rozmawiac, a prawda byla taka ze to ja nieco "przeskrobalam". Po pol roku do mnie wrocil, a moja matka stwierdzila, ze nie chce go widziec w naszym domu, ze to nieodpowiedni facet dla mnie i ze nigdy nie bede z nim szczesliwa, a wiec ona nie zgadza sie na moj zwiazek z nim i nie chce o tym slyszec. Wtedy spokojnie odpowiedzialam jej, ze moze sie "nie zgadzac", ale i tak nie ma na to zadnego wplywu, a moj chlopak bedzie przychodzil do mnie ilekroc jej nie bedzie w domu. Po prostu krotko mowiac zignorowalam jej zdanie w tej kwestii, bo to, czy jestem/bede z nim szczesliwa, moge stwierdzic tylko ja. Przez pierwszy okres czasu miala ciagle kwasna mine, a w koncu przywykla do tego chyba i teraz normalnie o nim mozemy rozmawiac itd. - zobaczyla, ze jej zdanie jest dla mnie nieistotne i ze i tak zrobie tak, jak bede uwazala ze powinnam i chce zrobic. Co prawda moj chlopak nigdy nie przychodzi do mnie kiedy ona jest w domu, ale to juz raczej jego wlasna decyzja.
Twojej mamie pewnie tez przejdzie, kiedy zobaczy, ze zadnej tragedii nie ma i ze jest ok miedzy wami dwojgiem. Co wazne, nigdy nie pokazuj jej jesli jestes smutna lub zla przez niego - wiadomo, w kazdym zwiazku, nawet tym najbardziej udanym, zdarzaja sie klotnie, ale jesli Twoja matka zobaczy, ze np. przez niego placzesz, pomysli sobie od razu ze to skonczony dran i wiesz, jak to sie skonczy.


Whatever doesn't kill you, is gonna leave a scar

Offline

 

#5 2010-01-29 14:05:07

Maya373
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-12-29
Posty: 48

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Co do tego prezentu, ok rozumiem, sama byłam niemożliwie zła, zwłaszcza, że były to moje 18 urodziny i naprawdę zależało mi na tym, żeby były wyjątkowe.. a on to po prostu zepsuł. Ale później, po czasie jak usiedliśmy sobie i powiedziałam mu, co dobrze by było, żeby w sobie zmienił, wytłumaczyłam mu, że dla dziewczyn ważne sa takie z pozoru nieważne okazje, żeby o nich pamietac itd, i chyba do niego to dotarło.
No i właśnie czasem polegało to też na tym, że sama sobie byłam winna, jeśli się pokłóciliśmy, a moja mama uważała, że jego...
I bardzo mi przykro, że moja mama go nie akceptuje, bo wiesz.. miałam z nią zawsze dobry kontakt, mogłam porozmawiac o wszystkim, byłam z nią bardzo zżyta, a od jakiegoś czasu nie chce mi sie słuchac po prostu jej wywodów..Totalnie się od niej odsunęłam...I wkurza mnie to, że tak sie dzieje akurat przez chłopaka, którego kocham...neutral


"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

Offline

 

#6 2010-01-29 15:17:47

Martyna777
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-12-08
Posty: 523

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

To straszne mama każe Ci być na 24 w domu, a Ty masz jak rozumiem 18 lat, no nie do pomyślenia, jak tak można, jesteś pełnoletnia.
Ja jak miałam 18 lat musiałam być na 21 w domu i to się rodzicom nie podobało że gdzieś wychodzę.

Dziewczyno co Ty piszesz, moja matka? Co to za słowo? Kobieto zejdź na ziemię, mam nadzieję że twoje dziecko zrówna Cię jeszcze bardziej z błotem, tyle jadu ile Ty masz wobec twojej mamy nie widziałam w żadnym innym poście.

Online

 

#7 2010-01-29 15:28:43

Sky-high-etris
Netchłopak
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-28
Posty: 1372

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

mnie moja teściowa też nie tolerowała. bo ona z wyższej półki jak normalni ludzie. Zabroniła mojej kobiecie się ze mną spotykać ale tego tak nie zostawiliśmy. Uzgodniliśmy, że jak teściowa nie zmieni zdania to i tak spakuje walizki i pójdzie do mnie. Pojechałem do niej by z nią porozmawiać- nic nie dało. Więc moja kobietka bez słowa się spakowała i uciekła od niej. Teraz teściowa powoli się przekonuje co do mnie. Nie cierpię tej baby no ale musze być dla niej miły! sad Wiem, że moja ukochana nie miała łatwej decyzji jednak musiała jakąś podjać..

Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2010-01-29 15:30:31)


Oto i on... boski prototyp.
Mutant, który nigdy nie wszedł do masowej produkcji, zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć...

Offline

 

#8 2010-01-29 16:02:23

Maya373
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-12-29
Posty: 48

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Martyna777 nie wiem, czy wytrzymałabyś jeśli ktoś chciałby kierowac wszystkim co się robi...neutral i tu nie chodzi tylko o chłopaka...Wątek tego dotyczy, ale przez cały czas tak jest, że muszę robic to co moja mama chce. Dobrze się uczę, zawsze wszystko robie, o co tylko poprosi, a kiedy tylko coś mi sie nie uda to jestem zła, niedobra, najgorsza. Każdy jest lepszy ode mnie... chociaż nigdy nie zrobiłam nic za co mogłaby się wstydzic... Nie wiem czy to miłe,... Czasem mam takiego doła przez nią, że masakra. Bo niestety ideałem nie jestem.... A moja mama niestety chciała by wybrac mi chłopaka, szkołe, zawód i wszystko... A gdybym czasem chciała zmienic zdanie to jest koniec...neutral

A poza tym nie zmieszałabym z błotem swojej mamy! Chociaż słowo matka nie powiedziałabym, że jest obraźliwe, raczej potoczne i w użyciu...A to, że mówię prawdę i to jaka jest wobec mnie, nie znaczy, że mieszam ją z błotem, chyba troche dziwne porównanie...

Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-01-29 16:44:19)


"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

Offline

 

#9 2010-01-29 16:10:58

adey111
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-08-16
Posty: 10

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Z doswiadczenie wiem ze matki maja jakas niesamowita moc i widza naszych facetow na wylot. Moze ci sie to niespodoba ale ona na 95% pewnie ma racje:(

Offline

 

#10 2010-01-29 16:23:19

Maya373
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-12-29
Posty: 48

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Nie wiem, byc moze, nie mowie ze nie... ale moglaby chociaz traktowac mnie jak czlowieka... Bo jak na razie to czuje sie po prostu niepotrzebna...sad


"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

Offline

 

#11 2010-01-29 16:45:42

Agatka
Moderator
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-01-01
Posty: 3699

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Maya373 używaj opcji "edytuj", gdy chcesz coś dopisać a nie pisz posta pod postem - pozdrawiam Moderatorka Agatka

Offline

 

#12 2010-01-29 22:08:15

Mibi
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2009-11-17
Posty: 13

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Moja mama też nie do końca toleruje mojego chłopaka,a to dlatego,że mają podobne charaktery;] Ale wiesz,nie ma co prowadzić jakiś wojen itp,lepiej przeczekać,aż się poznają troche. I lepiej łzy i krzyki czasem 'chować'przed mamą,bo jednak może zrozumieć sytuacje zupełnie inaczej niz wygląda;)

Offline

 

#13 2010-01-29 23:48:30

Marii22
Słodka Czarodziejka
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-01-13
Posty: 163

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Spoko kobiety:) dacie radę;) Ja mam Męża i moja Mama do dziś Go nie toleruje;) ale wie że ja sama tego chciałam i w końcu odpuściła chociaż daje mi znac o tym że Go nie lubi na każdym kroku!
tylko zastanów się czy aby Mama nie ma trochę racji?? W moim miała więc ja postrzegam to że zawsze to ziarnko prawdy jest:)
Powiedź Jej że chcesz sama pokierować swoim życiem bo nikt za Ciebie go nie przeżyje:) Jesli się wkurzy to trudno przejdzie Jej ale Ty cos zyskasz:)
3mam kciuki:)

Offline

 

#14 2010-01-30 16:50:00

Maya373
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2009-12-29
Posty: 48

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

To widzę, że nie jestem sama;) Może faktycznie ma trochę racji, zresztą nie wątpię w to, że w niektórych sytuacjach ma,  bo ja sama się czasem na niego złoszczę, ale moim zdaniem każdemu trzeba dac szansę, zwłaszcza, że nigdy mnie nie zdradził, nie okłamał czy cokolwiek innego czego nie możnaby wybaczyc... Poza tym myślę, że każdy musi przekonac się o wszystkim na własnej skórze... W końcu czlowiek uczy się na błedach... Byc może kiedyś przyznam mamie rację, że fakt to nie był odpowiedni, ale chyba wolę się sama o tym przekonac ( lub nie), niż później żałowac... wink


"Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaką jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę." !

Offline

 

#15 2010-01-30 19:13:26

Marii22
Słodka Czarodziejka
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-01-13
Posty: 163

Re: Gdy matka nie toleruje mojego chłopaka...

Oczywiście lepiej żałowac tego co się zrobiło niż tego czego się nie zrobiło:) Tylko powiedź jej o tym że tyle:) co bedzie to bedzie

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009