Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Nigdy w to nie wierzyłam, i myślałam, że żeby kogoś pokochac trzba znać go bardzo długo. Ale gdy pierwszy raz zobaczyłam mojego przyszłego męża poczułam że to on. Zawrócił mi w głowie od razu, mimo ze od czasu tego "pierwszego wejrzenia" do czasu naszej pierwszej rozmowy mineły 3 lata (w tym czasie widziałam go może 2, 3 razy) za równo ja jak i on byliśmy w innych zwiazakch, to gdy już udało się nam spotkac okazało się ze on także zwrócił na mnie uwage w tym samym czasie. Wczesniej nie mogliśmy zrobić nic bo uczęszczaliśmy do róznych szkół w róznych miastach. Ale gdy ponownie spotkaliśmy się po tych latach żadne z nas postanowiło nie odpuszczać. teraz jestesmy ze sobą juz dwa lata i często wspominany te nasze pierwsze spotkania... ![]()
Offline
życzę szczęścia nieraz w życiu się udaje spotkać tego jedynego.
Offline
zazdroszczę ci, mam 25 lat i zaczynam się zastanawiać nad wejściem w jakiś związek z rozsądku...
Offline
dobre ![]()
Miłość o pierwszego wejrzenia
a co to?
Zakochanie to rozumiem. Zabujanie na maxa. Zatracenie poprzez buzujące hormony. Większe bądź mniejsze. Im bardziej sobie wmówimy że to właśnie to (Świadomie lub nieświadomie) tym łatwiej budować później miłość. A na pewno łatwiej bagatelizować problemy, natomiast prościej zauważyć i docenić cechy wspólne, pożądane.
Miłość – rodzi się po czasie. Jak już to zabujanie przejdzie i zostajemy razem, zaczynamy widzieć jacy naprawdę jesteśmy, przeżywamy problemy później kryzys. To ta miłość się rodzi, umacnia, nabiera rumieńców, siły. Potrafimy dbać o Siebie, biorąc pod uwagę drugą połówkę i licząc się z jej zdaniem, ale nie wyrzekając się siebie. Upraszczając, dopóki nie zacznie się normalne życie z codziennymi problemami trudno mówić o miłości. Zdaje się że pierwszy kryzys przychodzi po dwóch latach a poważny (statystycznie) chyba po pięciu latach. I jeśli związek to przetrwa to jest już z górki (teoretycznie), niektórzy mówią że jak się o miłość nie dba codziennie to na końcu pozostaje tylko przywiązanie (ale niekoniecznie w pejoratywnym znaczeniu) i tyle.
Nie przeczytałem wielu pozycji na ten temat. Nie rozmawiałem z wieloma starszymi osobami na ten temat. Miałem tyko jedne zajęcia poruszające tematykę. Mam żonę, dwoje dzieci i dopiero 33 lata.
Najważniejsze dla mnie w tym sposobie widzenia jest to że:
TO ODE MNIE ZALEŻY CZY TEN ZWIĄZEK BĘDZIE ISTNIAŁ W MIŁOŚCI.
Entropia panuje chyba wszędzie. Jak nie sprzątam w domu, nie wkładam w to pracy, to kurz i bałagan potrafią szybko zagościć.
Dawno sobie nie popisałem jak na tym forum
za chwilę poczuję się kobietą spełnioną cokolwiek to znaczy ![]()
Pozdrawiam.
Offline
Z miłością od pierwszego wejrzenia trzeba uważać, żeby nie zniknęła tak szybko jak się pojawiła...
Offline
tez wiem co to znaczy, kiedy patrzysz na obcego człowieka, ale czujesz, że Cię z nim coś połączy, że jest wyjątkowy i chcesz go poznać, z nim być. zakochaliśmy się w sobie w ciągu 3sekund, spędziliśmy z sobą cały wieczór (wszyscy poszli, my zostaliśmy) i mam nadzieję, że i całe życie - jesteśmy z sobą już 5lat.
pozdrawiam fuxya
łaczy nas niesamowite wspomnienie ![]()
![]()
Offline
Znam to skąś
Mój mężczyzna przyszedł do mnie po raz pierwszy razem z naszym wspólnym kolegą. Popatrzyłam na niego, on powiedział ,,cześć" i pocałował mnie w rękę -mimo, że była upaćkana pianą bo akurat myłam naczynia
W tym momencie wiedziałam już, że jestem zakochana i że albo ten albo żaden.
Kolega i mój D. zostali w akademiku na noc, potem była impreza, potem jeszcze jedna- wtedy po raz pierwszy się pocałowaliśmy. A następnego dnia już tylko we dwójkę wybraliśmy się na spacer i od tamtej chwili jesteśmy razem...już 14 miesięcy ![]()
Offline