mam romans z ginekologiem - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#76 2009-08-24 00:29:34

livia
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-08-13
Posty: 13

Re: mam romans z ginekologiem

Afuj należy traktować innych tak jak samemu chce się być traktowanym...przykre jest to, że niektórzy z taką łatwością ranią innych...dla seksu?? dla rozrywki ?? aż tak to ważne jest dla ciebie ?znaczy...więcej niż uczucia, szczęście człowieka, za którego wyszłaś. Widocznie twój mąż boleśnie się pomylił, wiążąc się z nieodpowiedzialną oszustką,  dla której ważniejsze jest rozkładanie nóg przed innym niż uczucia męża. A prawda wyjdzie na jaw prędzej czy później, ale to ty codziennie musisz w lustrze spojrzeć sobie w twarz i patrzeć na człowieka, któremu wiesz że złamiesz serce...żal mi ciebie.

Offline

 

#77 2009-08-26 14:17:19

PinaColada2706
Szamanka
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 292

Re: mam romans z ginekologiem

livia napisał:

Afuj należy traktować innych tak jak samemu chce się być traktowanym...przykre jest to, że niektórzy z taką łatwością ranią innych...dla seksu?? dla rozrywki ?? aż tak to ważne jest dla ciebie ?znaczy...więcej niż uczucia, szczęście człowieka, za którego wyszłaś. Widocznie twój mąż boleśnie się pomylił, wiążąc się z nieodpowiedzialną oszustką,  dla której ważniejsze jest rozkładanie nóg przed innym niż uczucia męża. A prawda wyjdzie na jaw prędzej czy później, ale to ty codziennie musisz w lustrze spojrzeć sobie w twarz i patrzeć na człowieka, któremu wiesz że złamiesz serce...żal mi ciebie.

zgadzam się, za jakiś czas wszystko się wyda i bliscy nie będą mogli patrzeć na taką puszczalską jaką jesteś...
A jak się zestarzejesz i wszystko zrozumiesz to sama będziesz miała do siebie obrzydzenie ;p

Offline

 

#78 2009-08-27 23:54:10

afuj
Niewinne początki
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2009-08-21
Posty: 4

Re: mam romans z ginekologiem

Wszyscy mnie tu potępiają, być może słusznie, ale to nie jest tak , że przez przypadek na jakiejś imprezie nam się zdarzyło.
Ja od roku się z Nim bardzo przyjaźniłam i był ze mną w momentach strasznego kryzysu w moim życiu.
Ja go naprawdę bardzo kocham i on mnie też.
Chciałam tylko przestrzec przed przyjaźnią damsko-męską, bo taka prawdopodobnie nie istnieje. Zawsze jest jakiś podtekst.
Najgorsze jest to, że nie wyobrażam sobie życia bez niego, i bez męża też.
Nie wiem co dalej robić, nie mam pojęcia...


Memu ciału wystarczy 36 , 6, mojej duszy potrzeba znacznie więcej.

Offline

 

#79 2009-08-28 01:00:01

Zbysiu
Zbanowany
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 123

Re: mam romans z ginekologiem

afuj napisał:

Wszyscy mnie tu potępiają, być może słusznie, ale to nie jest tak , że przez przypadek na jakiejś imprezie nam się zdarzyło.
Ja od roku się z Nim bardzo przyjaźniłam i był ze mną w momentach strasznego kryzysu w moim życiu.
Ja go naprawdę bardzo kocham i on mnie też.
Chciałam tylko przestrzec przed przyjaźnią damsko-męską, bo taka prawdopodobnie nie istnieje. Zawsze jest jakiś podtekst.
Najgorsze jest to, że nie wyobrażam sobie życia bez niego, i bez męża też.
Nie wiem co dalej robić, nie mam pojęcia...

....eh dziewczyno, jak się przed takimi jak ty ustrzec.....każda tirówka jest od ciebie uczciwsza.......zdradzić męża z kolegą ???? Znam taki przypadek. Zdradzony leży dziś na cmentarzu. Popełnił samobójstwo.....

Offline

 

#80 2009-08-28 09:16:47

Don Pedro
Przyjaciel Forum
Wiek: I'm a man, I'm not a child...
Zarejestrowany: 2009-08-26
Posty: 2633

Re: mam romans z ginekologiem

afuj napisał:

Czy to ironia losu, że zrobiłam to zaraz po ślubie?
Nie chcę tego kończyć i to jest najgorsze, tak jak i to, że mój mąż mi bezgranicznie ufa.
Czasami robi się rzeczy, których by się nie chciało, ale tak wychodzi.

Ironia? Nie wcale, lepiej było to zrobić zaraz przed ślubem mad Ze swoim życiem możesz robić co chcesz, byle nie krzywdzić i ranić innych, a jest zapewne inaczej.

Nie chciało się a wyszło? Oj, musiało się chcieć...

Zbysiu napisał:

każda tirówka jest od ciebie uczciwsza.......

taaak? a w jakim sensie?


One black hair man meets one red hair girl And kiss her sensual lips
One red hair girl take his hand And go together until the end…

Offline

 

#81 2009-08-28 11:48:38

KimberleyKiSS
O krok od uzależnienia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2009-08-11
Posty: 69

Re: mam romans z ginekologiem

Zniesmaczona... A może Ty postaw sie na miejscu żony tego faceta???
Miło by Ci było jakby Twoj mąż, z którym masz dzieci kochał sie z inna facetka??
Gdybym sie postawiła na Twoim miejscu czuła bym niesmak... i wyrzuty sumieni, że wpierdzielam sie w cudze malżeństwo. I wogole nie chcialabym miec za męża ginekologa... Bo pewnie nie jedna miał taką przygode jak Z Toba!
Wogole baby ktore zdradzaja zaraz po slubie sa z deka jeb... po jaki h... sie chajtasz i zaraz zdrazdzasz meza z kolega????
Pfffff nie dziwcie sie ze was potepiamy!!!
Same sie prosicie by wam ktos tak zrobil, potraktowal wes tak jak wy to robicie teraz....
Życze tego ;/

Ostatnio edytowany przez KimberleyKiSS (2009-08-28 11:59:19)


Musisz nauczyć się zatrzymywać łzy w połowie twarzy tak by nie dotknęły uśmiechu...

Offline

 

#82 2009-09-05 09:40:51

livia
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-08-13
Posty: 13

Re: mam romans z ginekologiem

To może zostaw męża, odejdź...znajdzie dobrą, uczciwą kobietę i ułoży sobie życie na nowo. Pomyśl o nim a nie tylko o sobie i swoich potrzebach. Sama siebie skrzywdziłaś, bo jak się wyda mąż będzie się ciebie brzydził, a tamten cię zostawi bo jest takim samym egoistą jak ty. Więc jeśli masz resztki godności to nie krzywdź go więcej i pozwól mu na to by był szczęśliwy z inną.

Offline

 

#83 2009-09-05 12:29:28

Celia
Zbanowany
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-06-02
Posty: 1526

Re: mam romans z ginekologiem

afuj napisał:

Wszyscy mnie tu potępiają, być może słusznie, ale to nie jest tak , że przez przypadek na jakiejś imprezie nam się zdarzyło.
Ja od roku się z Nim bardzo przyjaźniłam i był ze mną w momentach strasznego kryzysu w moim życiu.
Ja go naprawdę bardzo kocham i on mnie też.
Chciałam tylko przestrzec przed przyjaźnią damsko-męską, bo taka prawdopodobnie nie istnieje. Zawsze jest jakiś podtekst.
Najgorsze jest to, że nie wyobrażam sobie życia bez niego, i bez męża też.
Nie wiem co dalej robić, nie mam pojęcia...

To po choinkę wychodziłaś za mąż, skoro z tamtym podobno od roku "bardzo się przyjaźnicie"?

Offline

 

#84 2009-09-06 13:12:43

impresja
Moderator
Wiek: 24 latka
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 2325

Re: mam romans z ginekologiem

Nigdy nie zrozumiem. Mogę próbować ale i tak nic z tego. Jak można kogoś tak ranić- osobę którą twierdzi się że się kocha... Zawsze piszę na forum: 'Nie traktuj innych tak jakbyś sam nie chciał być traktowany'... Czy ludzie naprawdę są już bez serca?
Wybacz mi- ale to jest dla mnie tak okropne co robisz, że nie umiem ująć tego w inne słowa.

Zostaw swojego męża, przecierpi i pozna kogoś w końcu kto go szczerze pokocha, będzie uczciwy i zbuduje z nim silne fundamenty związku a nie jakieś podgniłe mury. Ma do tego prawo. A Ty nie masz prawa go tak oszukiwać.

To moje zdanie.


'Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...'
(Oscar Wilde)

Regulamin Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL- przeczytaj!

Offline

 

#85 2009-11-03 19:33:48

_TATRA_
Do zakochania jeden krok
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-10-30
Posty: 44

Re: mam romans z ginekologiem

Ale fajna historyja wink zupełnie jak z fantazji czy pornoska jakiegoś, że z lekarzem ... wink  no to jak jest Ci z nim dobrze to co więcej szukac? heheheh patrz tylko żeby sie nie wydało........ bo będzie chlapa jak talala ................

Offline

 

#86 2009-11-04 00:10:49

!#Piotrek89
Gość Netkobiet

Re: mam romans z ginekologiem

Do tej pory nie miałem takiej sytuacji jak "zniesmaczona" i całe szczęście, ale powiem co sądzę o tym co zrobiła. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że nie zamierzam się znęcać na osobie "zniesmaczonej", to nie oznacza, że nie mogę potępić jej zachowania opisanego w tym poście. Nie potępiam jej, natomiast potępiam jej zachowanie. Chociaż to się wiąże ze sobą, ale ja nie chce się nad nią znęcać, to jest jej życie, to ona podejmuje decyzje, za które spotkają ją konsekwencje. Nawet jeślibyśmy ją tutaj "rozgrzeszyli" to nie zmienia jej położenia i tego co ją spotka za te zachowania. My nie jesteśmy "tarczą", która zbierze wszelkie skierowane w nią ciosy. Według mnie trzeba sobie jasno powiedzieć, że "zniesmaczona" nie potrafiła i najwyraźniej do tej pory nie potrafi panować na swoim popędem jak również nad emocjami. To wykazuje zdarzenie, a potem jego następstwa opisane w postach. Jej zachowanie w tej sytuacji jest nierozważne dokonane pod wpływem emocji, które ona nie jako swoim zachowaniem, gestami w obecności tego pana spotęgowała, zamiast zminimalizować. Jako osoba rozważna powinna zaniechać wszelkich działań, które mogą doprowadzić do rozpadu małżeństwa i rodziny tego człowieka. Powinna wziąć pod uwagę to jak w ten sposób krzywdzi jego żonę i najbliższych. Moim zdaniem powinna rozejrzeć się za kimś kto jest w jej wieku, który nie tylko będzie ją "zaspokajał", ale również kochał. Bo związek bez miłości jest nic nie warty. Moim zdaniem powinna się bardziej szanować zarówno swoje ciało jak i psychikę, która wg. niej zapewne nie ucierpiała, ale jest zupełnie odwrotnie ponieważ, przełamuje pewne zasady w twojej świadomości i powoduje to, że staje się coraz bardziej rozwiązła. Jeśli chodzi o zachowanie tego pana to również jest naganne i godne potępienia w dodatku wykorzystuje sytuacje, ją i jej emocje. Mogę powiedzieć, że oboje są winni, zarówno on, że wykorzystuje sytuacje jak i ona, która do tych sytuacji doprowadza, wznieca. Osobiście ja nie zdecydowałbym się na takie działanie, ponieważ to godzi w mój system wartości. Gdybym tak postąpił jak "zniesmaczona" to nie mógłbym spojrzeć na siebie w lustrze i miałbym do siebie do końca o to pretensje. Przede wszystkim podstawą związku jest miłość. Tyle ode mnie. Trochę się rozpisałem wink

Ostatnio edytowany przez !#Piotrek89 (2009-11-04 00:24:39)

 

#87 2009-11-04 15:56:02

beti32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-11-02
Posty: 5

Re: mam romans z ginekologiem

Najłatwiej jest umoralniać...Zniesmaczona,jeśli CZUJESZ SIĘ szczęśliwa to żyj chwilą;

Offline

 

#88 2009-11-04 18:08:45

yadgaa
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2009-11-02
Posty: 27

Re: mam romans z ginekologiem

beti32 napisał:

Zniesmaczona,jeśli CZUJESZ SIĘ szczęśliwa to żyj chwilą;

Jasne hulaj dusza ile wlezie, a co sobie będziesz żałowała szczęścia? smile Nie ma jak ciągnąć dwie sroki za ogon. Wygodnie. smile

Offline

 

#89 2009-12-30 21:28:42

Julia24
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 2135

Re: mam romans z ginekologiem

zniesmaczona napisał:

żadna z was nigdy nie marzyla o takiej przygodzie?
az tak jestescie zdewociałe?

jesteś z siebie dumna ?????????????

PRZEZ TAKIE JAK TY MĘZOWIE /I OJCOWIE zarazem / ZDRADZAJĄ SWOJE ŻONY !!!!!!

JAKIM prawem obrażasz użytkowniczki forum, przez to ,że nie szlajają się z każdym kto się "napatroszy"
to są "gorsze" wg Ciebie?????

Co to ma do dewocji...
Wiesz co chyba na złe forum weszłaś / może w necie jest jakieś - moje fantazje erotyczne.pl ??? /

<żal> 
Zobaczysz kiedyś będziesz żoną i matką a taka jak Ty , będzie sypiać z Twoim mężem.... zobaczysz czy będziesz taka HAPPY wtedy ?????


  Zaglądacie czasem na Tablicę Ogłoszeń >> Nasze Kobiece Forum


gg 13873262

Offline

 

#90 2010-01-15 20:00:47

oliwcia1621
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-12-16
Posty: 30

Re: mam romans z ginekologiem

Niezobowiazujacy seks jeszcze nikomu nie zaszkodzil owszem,ale sama zainicjowałaś pierwszy krok do seksu,on jest tylko lekarzem,a Ty pacjentką i to co mu zaproponowałaś łapiąc się za piersi dał mu tylko do myslenia o jednym.Seks seksem rozumiem,każdy ma przeciez potrzeby,ale nie boisz się,że wszystko posunie się za daleko?Zawsze jest ryzyko,że żona czy ktos z rodziny czy znajomych jego sie o tym dowie,nie chciałabys chyba niszczyć komus życia?Więc trzymaj się tylko tego co jest teraz:)Jesli wam sie znudzi,tez nie bedzię to czymś strasznym,bo nie mieliście wobec siebie jakiś mega planów,więc nie będzie czego żałować:)pozdrawiam


>>>**Moje Uczucia,Moja Sprawa-Moje Życie ... Moja Zabawa!!smile

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009