Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1
jestem nowa - wlasnie sie zarejestrowalam; chcialabym podyskutowac o parytecie; zdziwilo mnie, ze wiele kobiet nie popiera tej akcji, bo sa zdania, ze nie chodzi o proporcje tylko jakosc rerezentantow w parlamencie;
dziwi mnie takie podejscie poniewaz popierajac parytet kobiety nie maja szansy niczego stracic a jedynie zyskac; czy Panie uczestniczace forum chcialyby sie wypowiedziec na ten temat?
Offline
Moim zdaniem parytet to nic innego, jak sztucznie narzucony wymóg, by w parlamencie zasiadało 50% kobiet. Nieistotny przy tym jest, czy będą miały kwalifikacje, czy też nie; czy zdobędą poparcie, czy też nie – ma być fifty-fifty i już. Mimo ,że jestem kobietą jakoś mi się to nie widzi ... bo to czysta niesprawiedliwość ... Mierna, bierna - ale ma być kobietą. Co z tego ,że będzie taka w parlamencie skoro nic nie będzie potrafiła...
Ostatnio edytowany przez Serious (2009-12-31 12:30:15)
Offline
Myślę, że w polityce nie jest problemem płeć, ale układy w partii, bo to właśnie one, a nie faktyczne kwalifikacje decydują o tym, kto się znajdzie na liście wyborczej i w jakiej kolejności.
Trudno mi się ustosunkować do samego parytetu, bo z jednej strony konieczność zapełnienia list wyborczych mogłaby nakłonić wiele kobiet do spróbowania swoich sił w polityce i działania na rzecz lokalnych społeczności. Tak więc może zaczęłyby się akcje przybliżające kobietom świat polityki, a bez względu na sympatię lub antypatię w tym kierunku sądzę, że warto o polityce wiedzieć co nieco, żeby choćby świadomie wybierać.
Z drugiej strony obawiam się, jaki mógłby być poziom owych posłanek, biorąc pod uwagę, że mogłyby być w sejmie panie, które nie przebiłyby się bez owego parytetu - czy może być dobrym politykiem ktoś bez siły przebicia?
Ostatecznie więc nie jestem zwolenniczką samego parytetu, ale popieram w pełni obecność wykształconych, inteligentnych profesjonalistek w parlamencie.
Offline
Strony: 1