znecanie sie pracodawcy czy bład pracownika? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-11-15 15:52:59

arbuzekona
Woman In Red
Wiek: 2...... + ;)
Zarejestrowany: 2009-11-07
Posty: 258

znecanie sie pracodawcy czy bład pracownika?

Witam.. smile
Chciałabym opisać moją sytuacje,jeśli macie na ten temat swoje zdanie napiszcie...
Pracowałam w biurze kredytowym,przyszła do pracy dziewczyna która otwierała swoje placówki banku zaproponowała mi prace na poczatku przyjełam to do wiadomości ale jakos tak powaznie o tym nie myslałam do czasu kiedy zaczeło żlę sie dziac z kredytami i nie było wypłat zgodziłam się zwolniłam się z pracy czekałam 2 miesiace na prace w banku wkońcu doszła do skutku... Praca u koleżanki nasze stosunki były dobre dobrze nam sie rozmawiało dogadywałysmy się...
Pierwsze 2 tygodnie były dobre nawet miło się pracowało...
W jednej z placówek dziewczyny narobiły troszeczke i bylo ciezko miały wyleciec dyscyplinarnie było obgadywanie u nas jaka ta jest jaka ta lecz kiedy zaczely lizac pupcie szefowej to potem mysmy były najgorsze wiadomo dziewczyny sie starały...  Leciało dalej ale ciagle były pretensje tego nie umiecie tego a jak sie pytaliśmy o coś czego nie wiedziałysmy to było internet macie poszukajcie sobie i tak dała tydzień czasu na pochłonięcie ogromnego materiału same,na moje pytanie jak sie oblicza lokaty nie potrafiła odpowiedziec coz moja mam całe szcęście pracuje w banku i powiedziała mi to...  Dla mnie temat był zakończony dała termin po terminie miała pytać lecz to było psychiczne znecanie się codziennie czekałysmy az ona przyjdzie i cos powymyśla zeby sie nas czepic (mnie posadzila o to ze zle obsłużyłam klientke poniewaz ona stała a sama jak siadla na obsługe plotkowala przez telefon jak to byla na zakupach wczoraj i obsługiwała klienta )  tak sie ciągło kolejne 2 tygodnie nerwy miałam takie ze poprostu w domu bylam nie do zycia na nic nie miałam checi tylko mysli jutro znowu do pracy...
aha jeszcze tydzien temu w sobote znowu zaczela to tamto i poprostu nie wytrzymałam powiedzialam mam tego serdecznie dosc ale nie obrazliwie poprostu wyrazilam swoje zdanie wyszla obrazona zachowała sie jak dziecko...  gdy przychodzila do nas to ja bylam powietrzem potrafila do mnie stanac plecami i rozmawiac z kolezanka z pracy...  Nagle kolezanka była juz dobra nic do niej nie miala mozna powiedziec pracownik miesiaca....   Wczesniej tez byla taka sytuacja ze mialam zaniesc papiery do takiej pewnej pani oczywiscie bylam tam 3 razy bylo pozamykane wiec zostawilam je u nas w placówce na drugi dzien wysłuchałam dlaczego tego nie zaniosłam nie szlo jej przegadac ze tam bylo zamkniete bo ja upokorzylam przed tymi babkami no poprostu przesada...
I tak do piatku termin groma nauki oczywiście wykuta jak niewiem przyszla dałą wypłaty i dała mi wypowiedzenie z tych nerwór nie poczytałam co podpisałam i podpisalam wypowiedzenie gdzie pisalo ze nie dopełniałam obowiązków służbowych o jakich mowa niemam pojecia bo każde jej zyczenie bylo spełnione....  Ale to nie koniec histori w poprzedniej pracy byla taka dziewczyna bardzo sympatyczna i co sie dowiedzialam ona wchodzi na moje miejsce wiedziala ze bedzie u niej pracowac od 2 tygodni (2 tygodnie ona pschicznie chciala którąś wykończyć)  w piatek dodała mi jeszcze ze nie ma nikogo na moje miejsce dopiero bedzie szukac kłamstwo!!!!  Inne 3 kłamstwa niewiem czy chciała mnie oczernic przed kolezanka z pracy czy cos ale perfidnie okłamała ( 1: powiedziala ze dopiero dzien przed przyjsciem do pracy powiedzialam ze moge zostac do 16 co wiedziala zanim dałam wypowiedzenie z poprzedniej pracy 2: w sparawie tych dokumentów których nie zaniosłam bo biuro bylo zamkniete dzwonila do mnie odebralam jej telefon pierwszy w miare szybko bo akurat lerzal mi pod reka jej powiedziala ze dzwonila do mnie kilka krotnie bo jej telefonu nie odbierałam 3: mam pracujace soboty od poczatku bylo mowione ze pracujemy 2 w miesiacu z czego dowiedzialam sie ze mialam chodzic wszystkie-wiedziala wczesniej ze sobie nie moge na to pozwolic jak rozmawialysmy o tym sprawe postawilam jasno 2 soboty dam rade ale wiecej nie....
Nie zgadzam sie z tym wypowiedzeniem i jutro bede w tej sprawie z nia rozmawiac niewiem jak sie mam posunać ponieważ ona cos sobie zaplanowała wczesniej zeby sie kogos pozbyc a robi mi w papierach mam na nia 2 bardzo wazne chaczyki moze starcic wszytsko i wyjsc z długami niewiem czy je wykorzystać???  O szkoleniach nie bylo nawet mowy jak powiedzialam myslałam ze beda jakies szkolenia odpowiedziała mi chyba za duzo myślisz....

Co do tematu rozwiazania umowy naprawde nie czuje sie winna tego zeby nie spełnic obowiązkow moich robilam to samo co dziewczyna obok z biurka i ja wyleciałam a ona nie no w tym ze powiedzialam swoje zdamnie bo ona je dusi w sobie....

Nie jestem tez bez winy poniewaz moze nie uczylam sie tak jak powinnam ale mysle ze to nie jest powod tego zeby tak czlowieka traktowac postawila warunek kazda sie wziela do roboty...


Co na ten tematy myślicie???

Ja sie bardzo ciesze ze juz tam nie pracuje szczerze poprostu mi ulzyło taki ciezar ze mnie zszedl w piatek mmiałam taki humorek od coanjmniej 2 tygodni takiego nie miałam smile


Mam nadziej ze treść bedzie zrozumiała ciezko sie pisze z przerwami ;p


"Nigdy nie przegap okazji, aby powiedzieć komuś, że go kochasz"

Offline

 

#2 2009-11-15 20:00:10

młody-stary
Powoli się zadomawiam
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-11-15
Posty: 50

Re: znecanie sie pracodawcy czy bład pracownika?

Cieszę się też, że to skończyłaś.
Postąpiła nie w porządku.
Haki możesz wykorzystać, niby czemu ma się czuć bezkarnie?
Może potem coś jeszcze dopiszę.


Największe szczęście - widzieć wszystkich w dobrym nastroju i zdrowiu.

Offline

 

#3 2009-11-16 14:06:12

arbuzekona
Woman In Red
Wiek: 2...... + ;)
Zarejestrowany: 2009-11-07
Posty: 258

Re: znecanie sie pracodawcy czy bład pracownika?

Dzisiaj właśnie byłam zmienic te wypowiedzenie o pracę zmieniła ale poprostu zdanie jej: Jesli Ci to zmienie to bedzie tylko i wyłącznie moja dobra wola hahahaha to ja łamiesz pewne prawo prawo bankowe a ona uważaj na słowa to ja tez ty też lepiej uważaj na słowa....  Wypisała mi to podpisałam ale jeszcze sobie zwrócę uwage na swiadectwo pracy zanim podpisze....
Powiedziałam jej że mam ze wiem ze ta kolezanka z poprzedniej pracy idzie na moje miejsce to ona do mnie skad ty mozesz wogole wiedziec kto tutaj bedzie pracować ja jej na to rozmawiałam wczoraj z nia na gg i juz zatkało.....  Dalej utrzymywała to że nie wykonywałam poleceń słuzbowych ja jej mowie robiłam to samo co ta kolezanka co ze mna pracowała obecnie jedynym moim nie dopełnieniem obowiązku według ciebie bylo ze nie zaniosłam tych papierów na lewy kredyt...
Narazie sobie odpuszcze z tymi haczykami na nia zobacze co bedzie dalej jeszcze mamy okres 2-tygodniowego wypowiedzenie ten tydzień wziełam opieke nad dzieckiem akurat zachorował także skorzystam z tego prawa....
Wiem że nie jestem bez winy nie uczyłam się tak jak powinnam ale ona tez nam w niczym nie pomagała czegoś nie wiedziałysmy to internet macie...  Nigdy jej nie oszukałam jeśli nie dałam rady czegoś doczytać na jej wyznaczony termin przyznałam się ta uczciwość mi nie popłaciła.....


"Nigdy nie przegap okazji, aby powiedzieć komuś, że go kochasz"

Offline

 

#4 2009-11-17 01:02:08

młody-stary
Powoli się zadomawiam
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-11-15
Posty: 50

Re: znecanie sie pracodawcy czy bład pracownika?

Jej nie popłaci nieuczciwość jak wykorzystasz haki.
Jak tak czytam to spokojnie mogłabyś ją urządzić na wiele sposobów.
Pamiętam jak przycisnąłem szefostwo by mi wypłacili.
Też wszystkiego nie wiedziałem i nie wszytkiego mnie uczono.
To jest bardzo poważna sprawa.
Nawet gdybyś nie wypełniła obowiązków to w końcu nie uczono ciebie jak należy.
Ciekawe jak się dalej potoczy. Fajnie, że są haki.
W dzisiejszych czasach niektórzy szefowie bywają niczym wróg.
Trzeba więc być bardziej przebiegłym i wyrafinowanym.
Mnie zwolniono, lecz podobno taka jest polityka zarządu.
By wpierw zwalniać a potem znowu zatrudniać.
I wkurza mnie, że nawet najdłuzej pracująca dziewczyna cały czas jest na umowę- zlecenie.
Z tego co wyczytalem w takich wypadkach można nie dostać wypłaty.
O ilew w księgarni mi wypłacili o tyle za jeden dzień w taki Realu już nie.
Wiele zależy od ludzi jacy tam pracują a z tym bywa niestety różnie.
I tak jesteś dzielna. Tak trzymaj.


Największe szczęście - widzieć wszystkich w dobrym nastroju i zdrowiu.

Offline

 

#5 2009-11-17 19:13:01

arbuzekona
Woman In Red
Wiek: 2...... + ;)
Zarejestrowany: 2009-11-07
Posty: 258

Re: znecanie sie pracodawcy czy bład pracownika?

Dam znać jak sie sprawa jakos potoczy,teraz muszę czekać na koniec tego wypowiedzenia i na swiadectwo pracy... A potem tak naprawde podejmę decyzje czy zgłosic ja tam gdzie trzeba myslę że tak bedzie najlepiej...

Ja ufałam oby dwóm dziewczyną teraz do ludzi nie mam kompletnie zaufania...  Liczyć mozna na swoich bliskich taka jest prawda w pracy rób swoje i nie mow swojego zdania najlepiej ugryz się w jezyk aaa i najwazniejsze KŁAM nie badz szczery....

Ostatnio edytowany przez arbuzekona (2009-11-17 19:15:40)


"Nigdy nie przegap okazji, aby powiedzieć komuś, że go kochasz"

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009